Portfel bez podszewki – nowa definicja portfela

portfel bez podszewki

Wyobraźmy sobie bilon, monety, dowód osobisty i prawo jazdy, a ponadto karty kredytowe, karty lojalnościowe, wizytówki. Do tego dołóżmy zdjęcia najbliższych, dowód rejestracyjny i kilka paragonów, a całość zamknijmy w niewielkim pudełku z małą, plastikową witryną i włóżmy do tylnej kieszeni spodni. Chwila… z witryną?!

CZY TO JEST PORTFEL, CZY TO JEST SASZETKA

Rok temu zauważyłem, że poważnym problemem, który zakłóca harmonię stroju (nie ważne czy casualowego, czy formalnego) jest wypchany po brzegi portfel. O ile w przypadku mniej formalnych zestawień problem da się szybko rozwiązać (choćby za sprawą niewielkiej torby), o tyle półformalne czy formalne stroje tracą cały urok za sprawą obciążonych, porozciąganych do granic możliwości kieszeni. Kiedy przeglądam zdjęcia ze słynnych targów Pitti Immagine Uomo, większość fotografowanych tam mężczyzn cechuje lekkość i nieskrępowanie, tak, jakby strój był drugą skórą i pozwalał na wszystko. Swoboda to dla mnie słowo klucz – nie funkcjonuje, gdy w kieszeni marynarki lub spodni ciąży małe, półkilogramowe pudełko. W latach dziewięćdziesiątych popularna była męska saszetka – hybryda portfela i damskiej torebki, na szczęście odeszła ona do lamusa i choć było to rozwiązanie całkiem praktycze, to jednak widok mężczyzny trzymającego pod pachą mini torebkę osobiście przyprawiał mnie o mdłości. Swoja drogą to interesujące, że portfel, w towarzystwie legitymacji, dokumentów, kluczy trzymano w trochę większym… portfelu. Kiedy trudno rozstać się z tym, co do tej pory uważaliśmy za niezbędne w codziennym funkcjonowaniu, trzeba postawić się w sytuacji bez wyjścia i zwyczajnie ograniczyć miejsce. Efekt? Zbawienny.

W POSZUKIWANIU IDEAŁU

Naturalnym kierunkiem poszukiwań cienkiego, skórzanego portfela był dla mnie internet. Ku mojemu zdziwieniu, w cenie 69 złotych znalazłem na rodzimym allegro >portfel< spełniający przyjęte kryteria – Pan Konrad Małek, prowadzący sklep >Biostyle2014<, oferował produkt dużo tańszy niż wyroby firm specjalizujących się w produkcji tego typu galanterii. Bez chwili wahania zamówiłem dwa portfele, jeden matowy w kolorze granatowym i drugi lekko błyszczący w kolorze ciemnobrązowym, gdyż jestem zwolennikiem utrzymania skórzanych części stroju (butów, paska od spodni, paska od zegarka) w zbliżonym do siebie lub zupełnie kontrastującym kolorze, a ponadto muszą one pasować do reszty stroju. Kolor czarny stanowi jedynie uzupełnienie, a nie podstawę mojej garderoby, stąd taki wybór. Kiedy portfele dotarły, nie miałem do nich żadnych zastrzeżeń, jednak wiedziałem, że prędzej czy później będę musiał je skonfrontować z droższym odpowiednikiem – tak w celu zaspokojenia własnej ciekawości, jak i na potrzeby prowadzenia bloga. Dzięki uprzejmości Pana Tomasza Milera i jego >Manufaktury Miler< taka możliwość pojawiła się już teraz.

portfel bez podszewki

(NIE)IDENTYCZNE

Porównanie, na pierwszy rzut oka identycznych produktów, sprowadziłem do dwóch kwestii – jakości surowca i dbałości o wykończenie, gdyż rozkład przegródek jest jednakowy w obu portfelach. Swoja drogą, takie rozplanowanie zakładek uważam za wzorowe i na przestrzeni kilku miesięcy nie zdarzyło się, aby któraś z przedziałek okazała się niepotrzebna lub brakowało mi kilku dodatkowych. Jednym słowem, skórzany portfel bez podszewki nie daje wyboru i wymusza włożenie do niego tego, co jest nam naprawdę potrzebne – banknotów, dowodu osobistego, prawa jazdy, dowodu rejestracyjnego i kilku kart kredytowych, to wszystko. Karty lojalnościowe możemy zabrać ze sobą wówczas, gdy faktycznie idziemy na zakupy. Jeżeli zbieramy punkty za paliwo, to kartę trzymajmy w samochodzie. Zdjęcia najbliższych schowajmy do prywatnego, bardzo pojemnego albumu – naszej pamięci. Natomiast z całą resztą papierków i wizytówek zróbmy w końcu porządek – niepotrzebne wyrzućmy, a te, które „kiedyś mogą się przydać” schowajmy w jedno miejsce. Wracając do portfeli, weźmy pod lupę surowiec z jakiego zostały wykonane. Mimo że nie jestem kaletnikiem, wciąż poszerzam swoją wiedzę dotyczącą jakości skór czy procesu garbowania, a podstawowym elementem garderoby, na który nie żałuję pieniędzy to buty. Mam więc z czym porównywać, bowiem skóry używane do produkcji butów znajdujących się w moim posiadaniu pochodzą z najlepszych garbarni na świecie – francuskiej Tannerie d’Annonay, włoskiej Nuova Osba czy rodzimej Kegar. Portfele różnią się w tej kwestii diametralnie: granatowy portfel bez podszewki zakupiony w sklepie Biostyle charakteryzuje się niewielkim połyskiem, jest bardzo giętki (choć nie łamliwy!), a skóra jest wyraźnie miękka z nierówno naznaczoną powierzchnią (gdzieniegdzie widoczne są kilkumilimetrowe, płytkie wgniecenia i nierówności), natomiast portfel ciemnobrązowy wykonano z innego typu skóry – elastycznej, mniej giętkiej i dosyć ładnie falującej. Portfel z Manufaktury Miler charakteryzuje się największą sprężystością, a jego powierzchnia jest gładka i równa. Dwie cechy, które można przypisać skórze użytej do jego produkcji to z pewnością mięsistość i piękny zapach. Z zawiązanymi oczami, kierując się jedynie dotykiem i węchem, moim pierwszym wyborem byłby portfel ze sklepu Miler.

portfel bez podszewki
portfel bez podszewki
kierman.pl

Jakość przeszycia w portfelach jest taka sama i nie ma tu czego porównywać: ten sam ścieg, te same nici, takie same odległości. Jedyną różnicą jest sposób zamocowania największych przegródek – portfel bez podszewki Manufaktury posiada wzmocnione, ozdobne przeszycie poprowadzone prostopadle do jego brzegów. Ma to swoje plusy, ale też minusy – z jednej strony takie szycie dodaje uroku, jednak wątpliwości budzi trwałość takiego rozwiązania, bowiem nici narażone są na niepotrzebne przetarcia (update 08.09.17 – po ponad dwóch latach użytkowania nie widzę żadnego przetarcia, moje obawy się jednak nie sprawdziły). Żadnych wątpliwości nie pozostawia natomiast jakość wykończenia krawędzi i w przypadku portfela Manufaktury Miler brzegi są lakowane. Ponadto zaokrąglono krawędzie przegródek, co wpływa dodatnio na efekt wizualny.

portfel bez podszewki

WERDYKT: EX AEQUO

Nie da się ukryć, że wybór i ewentualny zakup nowego portfela zostanie zdeterminowany zasobnością tego aktualnego. Na szczęście, jakąkolwiek decyzję podejmiemy, będzie ona właściwa, bowiem oba produkty cechuje jakość proporcjonalna do ceny. Cieszy fakt, że u obu producentów istnieje możliwość zakupienia bilonówki – pomysł, aby drobne trzymać w kieszeni na dłuższą metę się nie sprawdzi. Mam nadzieję, że Pan Konrad poszerzy swoją ofertę o różne kolory i typy skóry, tak jak to było niedawno. Zestaw portfel bez podszewki + bilonówka u Pana Konrada Małka to koszt 99 lub 119 złotych, natomiast w sklepie Miler trwa ciekawa >promocja< i za 299 złotych otrzymujemy portfel, bilonówkę, wizytownik oraz estetyczny pokrowiec na klucze, który przypadł mi do gustu nawet bardziej niż bilonówka. Produkty te rekomenduję bez wahania.

update 08.09.17 Portfele Pana Konrada Małka zostały ponownie wycenione, tym razem na 40-50 złotych w zależności od wersji (pojedynczy, podwójny) i rodzaju skóry. Pan Konrad oferuje portfele w kilku kolorach. Dodatkowo otrzymujemy bilonówkę na monety, link do aktualnej oferty >click<.

portfel bez podszewki

 KOREKTA – Michał Kwiatkowski

UDOSTĘPNIJ

4 Comment threads
4 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
6 Comment authors
najnowszy najstarszy oceniany
Sołtys Kamil

Hej. Czytałem już o takich portfelach na innym blogu i podoba mi się ten pomysł, jednak nie mogę się rozłączyć ze swoim skórzanym czarnym portfelem Petersona. Chętnie jednak kiedyś poszukam takiej opcji chociaż do garnituru. Na co dzień każdy z nas nosi telefon, który niestety wypycha kieszenie, szczególnie nowe iPhone, czy „Zetki” mające dużą przekątną ekranu.

mr. nobody

Super opcja! Czytam od jakiegoś czasu Twoje wpisy i muszę przyznać, że można z Tobą zaoszczędzić Kierman. Czekam na więcej i pozdrawiam. 😉

Piotr

A takie coś?
http://allegro.pl/portfel-meski-ribbley-big-blue-slim-i6638114167.html#thumb/4
W porównaniu do portfeli opisanych na blogu ma inny układ kieszeni na karty, przez co jest trochę mniejszy ale pewnie mniej wygodny.
Do tego ma kieszeń na bilon.
Ma to sens?

Piotr

Ja używam i jestem mega zadowolony, po przeprowadzce do Ribbleya, nie wyobrażam sobie używać starego portfela.

Mateusz

W sklepie Pana Konrada jest aktualnie promocja i portfel wraz z bilonówką można dostać już za 40zł 🙂