Frak taneczny, czyli sportowa elegancja

frak taneczny

Frak jest najbardziej formalnym, męskim strojem wieczorowym. Założenie go to przywilej, który dotyczy nielicznych – rodziny królewskiej, urzędników  państwowych wysokiego szczebla, dyrygentów czy kelnerów w prestiżowych restauracjach. Jednak to, co dla jednych jest wyjątkowe i niespotykane, dla innych jest po prostu… standardem.

FRAK TANECZNY TYLKO DLA NAJLEPSZYCH

Założenie fraka to przywilej także dla tancerzy – jedynie tancerze o potwierdzonych klasą sportową wysokich umiejętnościach (klasa B lub najwyższa krajowa, czyli A) mają przyjemność, a także określony przepisami tanecznymi obowiązek, tańczenia w czasie turnieju we fraku. Jest to o tyle ciekawe, że w przypadku innych okoliczności odpowiednich dla założenia fraka, najczęstszym powodem stojącym za jego wyborem jest dopisek „white-tie” na uroczystym zaproszeniu. Choć frak to strój formalny wieczorowy (jego dziennym odpowiednikiem jest żakiet), istnieje możliwość użycia go jako stroju dworskiego podczas oficjalnej wizyty rodziny królewskiej w ciągu dnia.

Zakup fraka tanecznego to spory wydatek – wraz ze wszystkimi „dodatkami” (butami, koszulą, pasem, kołnierzykiem, muchą, poszetką i spinkami) trzeba liczyć się z wydatkiem rzędu kilku tysięcy złotych. Cena fraka rośnie – tak jak w przypadku garniturów – wprost proporcjonalnie do jakości użytego materiału i umiejętności krawca, choć nie jest to żelazna reguła. W ostatnim czasie pokonałem blisko 2000 km, by odebrać z rąk Pana Jerzego Bujaka i jego żony Stanisławy w całości ręcznie uszyty frak. Jednym słowem prawdziwy bespoke, a na dodatek 100% handmade.

frak taneczny

PORZĄDEK MUSI BYĆ

W pracowni państwa Bujaków są dwa stanowiska, wszystko ma swój czas i miejsce. Podczas trzech przymiarek można liczyć na mały poczęstunek i kulturalną, spokojną rozmowę. To skromni ludzie z ogromnym talentem, życzliwi, a przy tym pewni swoich umiejętności. Podział obowiązków jest prosty – Pani Stanisława szyje spodnie, natomiast Pan Jerzy zajmuje się marynarką. Materiał, na jakim pracują Bujakowie, to czarna wełna z 1% domieszką lycry, niestety Pan Jerzy nie chciał zdradzić, skąd pochodzi tkanina – jedyne, co udało mi się ustalić, to że jej dostawcą jest „zaprzyjaźniona, lokalna firma we Włoszech”. Tkanina na frak taneczny jest bowiem na wagę złota – musi być specyficzna ze względu na przeznaczenie stroju i dlatego informacje o jej pochodzeniu nie opuszczają progu pracowni. Państwo Bujakowie szyją fraki wzorując się na tych spod igły Luciano Matteoniego, jednego z największych fachowców w tej dziedzinie. W czasie przymiarek zawsze są razem, wymieniają się uwagami, dążą do perfekcji. A frak taneczny jest perfekcyjny wtedy, kiedy tancerz czuje się w nim jak w drugiej skórze, może wykonywać swobodnie ruchy w pełnych zakresach. Nadmiaru materiału, fałd i zmarszczeń musi być jak najmniej.

frak taneczny
frak do tańca
frak taneczny
frak taneczny

KONSTRUKCJA

Na pierwszy rzut oka ciężko zauważyć, co odróżnia frak taneczny od tradycyjnego fraka wieczorowego. W oczy rzuca się jedynie fason – marynarka frakowa jest bardzo dopasowana, jej rękawy są wąskie i mocno przylegają do ciała tancerza. Co prawda w dzisiejszej modzie krój slim jest powszechny, jednak w modzie tanecznej tak dopasowane linie stały się popularne już kilka sezonów temu. O ile górna część stroju jest opięta, o tyle spodnie od fraka tanecznego należą do tych najwygodniejszych – charakteryzują się szeroką nogawką, zakrywającą obcas buta i odsłaniającą jedynie niewielki fragment czubka lakierków. Wysokość stanu spodni jest ekstremalna (45 cm), przez co spodnie są bardzo komfortowe. Dobry obserwator zauważy również brak białej kamizelki frakowej, którą we fraku tanecznym zastąpiono pasem, przypominającym nieco pas smokingowy. Trzeba przyznać, że takie rozwiązanie, mimo że łamie zasady klasycznej elegancji, jest praktyczne – walc czy slowfox, choć po najlepszych tancerzach tego nie widać, to ogromny wysiłek fizyczny, a dwie warstwy materiału, czyli koszula frakowa i marynarka, są dla partnera wystarczająco obciążające.

frak
frak taneczny

Jak już wspomniałem, Pan Jerzy i Pani Stanisława szyją fraki w całości ręcznie, włącznie ze stębnówką wyłogów i długich połów, sięgających połowy łydki (+/-). Tylko w kilku momentach wspomagają się starą maszyną Singer (wykańczając nogawki od spodni), którą już „dawno mieli zmienić, ale wciąż dobrze służy, więc w gruncie rzeczy nie ma takiej potrzeby”. Użyty przez państwa Bujaków wkład to pikowana włosianka i płótno – włosianka dla nadania odpowiedniej sprężystości, natomiast płótno do utrzymania odpowiedniego fasonu. Na podszewkę „ogona” użyli czarnego jedwabiu z wyraźnym połyskiem, natomiast podszewkę w pozostałej części marynarki wykonali z wiskozy. Rękawy wszywają poziomo i w czasie przymiarek tancerz stoi z rękami uniesionymi do góry (robi „ramę”). We fraku tanecznym, inaczej niż w jego tradycyjnej wersji, do spodni za pomocą guzików przypinany jest biały pas, do którego z kolei gumkami i specjalnym mocowaniem zapina się marynarkę frakową. Dodatkowe gumki i zapięcia znajdują się przy kołnierzu marynarki (łączą się z odczepianym kołnierzykiem frakowym za pomocą spinki) i w rękawach (stabilizują mankiet koszuli). Na każdym etapie szycia wszystkie aspekty stroju (fason, szerokość wyłogów, długość połów, kształt brustaszy, położenie guzików lub ich brak – o czym zaraz, materiał na podszewkę, szerokość rękawów i nogawek itd.) państwo Bujakowie ustalają bezpośrednio z klientem. Zatem świadomy klient-tancerz ma niesłychaną wręcz możliwość kontroli każdego detalu i posiadania fraka tanecznego perfekcyjnie dopasowanego do jego upodobań.

frak taneczny
frak do tańca

Moda taneczna rządzi się swoimi prawami i pewne rozwiązania należy ocenić negatywnie. W ostatnim czasie na popularności zyskuje trend pozbawiania fraka guzików, zarówno znajdujących się z przodu marynarki frakowej, jak i przy rękawach. O ile usunięcie guzików z prawej strony wydaje się uzasadnione (zasłania je partnerka, często guziki uwierają ją podczas tańca, zdarza się również, że odpadają od marynarki), o tyle frak taneczny bez wszystkich guzików sprawia wrażenie niedokończonego. Zwróciłbym również uwagę na kozerkę – większość tancerzy decyduje się na klapy otwarte, co jest niedopuszczalne w tradycyjnym fraku wieczorowym i nic nie stoi na przeszkodzie, aby w tym aspekcie powrócić na drogę klasycznych reguł męskiej elegancji. Dlatego gorąco namawiam młodszych tancerzy, idąc za wyborem niektórych kolegów z parkietu, do uszycia pierwszego lub kolejnego fraka tanecznego z klapami w szpic.

 KOREKTA – Michał Kwiatkowski

UDOSTĘPNIJ