Nieformalne, czarne oxfordy cap toe?

czarne oxfordy

Niby powinienem się cieszyć, bo oto jedna z wiodących marek na polskim rynku obuwniczym zaproponowała klasyczne półbuty, w tym czarne oxfordy. Nie mam wątpliwości, że to słuszna decyzja i co by nie powiedzieć – mała rewolucja, bez względu na wyniki sprzedaży. Jednak moja radość to wciąż tylko radość przez łzy.

UNIWERSALNE BUTY

Zacznijmy od tego, że nie ma w pełni uniwersalnych butów. Wspomniałem już we wpisach z cyklu „KIERMAN Rekomenduje”, że bardzo uniwersalnym modelem obuwia męskiego są chukka boots >clickclick / click / click / click<, ponieważ można je zakładać przez większość miesięcy w roku i pasują prawie do wszystkiego. Uniwersalne są też monki >click / click / click / click<, bo współgrają z jeansami, chinosami, a nawet garniturem, choć późną jesienią i zimą raczej odpoczywają na prawidłach. Do tej listy można dopisać jeszcze niektóre modele quarter lub half broguesów i na tym koniec.

CZARNE OXFORDY NA CO DZIEŃ?

A czemu by nie – tak przynajmniej wynika z opisu cap toe oxfords na stronie marki Kazar Footwear. Większość z nas kojarzy tę firmę – z siecią liczącą ponad 50 salonów sprzedaży w całym kraju trudno, żeby było inaczej. Przyjrzyjmy się zatem wspomnianym, wysoko wycenionym (1) butom i przytoczmy ich opis:

czarne oksfordy
źródło: www.kazar.com

„Czarne półbuty męskie wykonane z wysokiej jakości licowej skóry, charakteryzujące się niezwykle eleganckim wyglądem.

*Poprzez swój wizytowy fason, doskonale uzupełnią formalne, biznesowe oraz wieczorowe stylizacje, a dzięki nakładanym noskom, które podkreślają mniej formalny styl, doskonale sprawdzą się także w eleganckich, dziennych stylizacjach.
*Posiadają modny krój, inspirowany klasycznymi Oxford’ami.
*Luksusowy charakter zapewniają skórzane podeszwy, które dodatkowo maksymalizują odczucie komfortu podczas użytkowania.”

Z opisu wynika zatem, że czarne oxfordy to całkiem uniwersalne buty. Pasują do stroju formalnego, ale do mniej formalnego też są OK. To oczywiście nieprawda, gdyż nakładany nosek (przeszycie w okolicach palców) wcale nie obniża stopnia formalności (2), a wręcz przeciwnie. Dodatkowe przeszycie sprawia, że but staje się optycznie mniej toporny, przez co nie odciąga zbytnio uwagi od wystrojonego mężczyzny. Ponadto sztywny nosek utrudnia powstawaniu jakichkolwiek załamań czy zmarszczeń skóry w tym miejscu. Dzięki temu łatwiej zachować jednolitą, gładką strukturę cholewki w przedniej części buta – tam, gdzie najczęściej pada pierwsze spojrzenie. Dlatego czarne oxfordy cap toe to najbardziej formalny model męskich półbutów (nie licząc lakierków z kokardkami, AmE opera pumps) i jednocześnie jeden z tych najmniej uniwersalnych. Pod względem formalności dorównują im czarne lotniki (wykonane z jednego kawałka skóry >click<, ang. wholecut), choć te dla pewnej „równowagi w odbiorze” potrzebują mocnych akcentów, np. wyszukanego krawata lub charakterystycznego stroju. Świetnie uzupełniają zatem wieczorowy smoking, podobnie jak czynią to gładkie, czarne oxfordy ze skóry lakierowanej.

Kwestię „maksymalizacji komfortu”, wynikającego z zastosowania skórzanych podeszw również stawiam pod dużym znakiem zapytania. Osobiście nie odczuwam szczególnej wygody na rzecz butów ze skórzaną podeszwą – te z gumową są równie wygodne. Wątpliwości budzi nie tylko opis czarnych oxfordów – przy brązowych derby z pełnym ażurowaniem >click< można przeczytać, że „wizytowy design butów doskonale skomponuje się z zestawieniami o eleganckim, formalnym stylu”. Czy oby na pewno?

DO WSZYSTKIEGO = DO NICZEGO

Przecięty Kowalski po zakupie czarnych oxfordów może się rozczarować. Bynajmniej nie z powodu jakości, lecz gdy od bardziej obeznanego kolegi usłyszy, że buty te nie pasują do codziennego stroju. Poczuje się nieco oszukany, podobnie jak właściciel brązowych full broguesów, który założy je do formalnego stroju i nieświadomie narazi się na śmieszność. Z kolei bardziej doświadczony klient, który od dawna kupuje obuwie u zagranicznych producentów (bo krajowa oferta, lekko ujmując, nie zachwyca) albo będzie się śmiać, albo się zirytuje. Polskim firmom obuwniczym, szczególnie tym znaczącym (z kilkudziesięcioma salonami sprzedaży, rozlokowanymi w największych galeriach handlowych) i „wyznaczającym trendy” brakuje poczucia odpowiedzialności za klienta. To tak, jakby znany krawiec przekonywał, że marynarka uszyta z grubej i włochatej flaneli wełnianej sprawdzi się latem przy 30 stopniowym upale. Dlatego stworzyłem własne opisy kilku, naprawdę przyjemnych dla oka półbutów marki Kazar. Żeby potem nie było, że „pani w sklepie powiedziała” albo że „na stronie internetowej napisali”…

czarne oksfordy

Wizytowe, czarne oxfordy (buty z zamkniętą przyszwą, wiedenki) z nakładanym noskiem (ang. cap toe oxfords). Zakładamy na: ślub, wesele, chrzciny, pogrzeb, oficjalne spotkania, ważne konferencje, premiery, gale, bale, do filharmonii i opery.

Derby (buty z otwartą przyszwą, angielki). Pełne brogsy (ang. full brogue), czyli buty z ozdobnym ażurowaniem. Zakładamy na co dzień do wełnianych spodni w kant, bawełnianych spodni typu chino i jeansów. Na trzecią randkę, na piwo z kolegami i na inne, mniej zobowiązujące okazje.

czarne oxfordy

Podwójne monki (ang. double buckle). Ekstrawaganckie półbuty, które współgrają zarówno z jeansami, jak i nieformalnym garniturem lub marynarką. Zakładamy na imprezy urodzinowe, do kina i na inne, mniej zobowiązujące spotkania.

Mokasyny pensowe (ang. penny-loafers). Wsuwane półbuty. Zakładamy, gdy liczy się swoboda. Wykonane ze skóry licowej będą dobrym uzupełnieniem letnich garniturów nieformalnych, sportowych marynarek, lnianych spodni lub chinosów.

Ad 1. Pierwotna cena wybranych modeli obuwia marki Kazar w sklepie online oscylowała w granicach 750-800 zł. Buty, uszyte w całości ze skóry, wyprodukowano prawdopodobnie w Portugalii lub we Włoszech. Czy kupiłbym którykolwiek z tych modeli po cenie wyjściowej? Nie, gdyż w podobnej cenie można kupić obuwie sprawdzonych marek: Berwick, Meermin, JLoic Orange lub Herring na wyprzedażach. Jeżeli jednak doczekamy się rabatów rzędu 50% i więcej, to warto rozważyć ewentualny zakup (brązowe monki są wizualnie wyjątkowo udane i ciężko się do czegoś przyczepić), gdyż okazja do nabycia klasycznych butów z logiem polskiej, szeroko rozpoznawalnej marki może się już nigdy nie powtórzyć.
Ad 2. Klasyfikacja obuwia pod względem stopnia formalności bywa kłopotliwa, bowiem decyduje o nim nie tylko fason (oxfordy – derby – monki) ale także kolor (czarne będą zawsze bardziej formalne od brązowych, brązowe od granatowych itd.), rodzaj skóry (lakierowana – licowa – zamsz / nubuk), ilość zdobień (gładkie – ćwierć brogsy – pół brogsy, pełne brogsy), a nawet rodzaj podeszwy (skórzana – york – dainite – commando). Stąd wątpliwości, czy do smokingu na oficjalną kolację założyć (z braku laku) czarne, gładkie derby ze skóry lakierowanej, czy lepiej postawić na czarne oxfordy ze skóry licowej w wersji quarter-brogue. Natomiast pytanie o stopień formalności, na przykład, skórzanych, czarnych monków w stosunku do zamszowych, ciemnobrązowych oxfordów jest bezzasadne, gdyż ani jedne, ani drugie nie są obuwiem formalnym. W przypadku czarnych oxfordów z nakładanym noskiem nie powinno być jednak żadnych niedomówień.

UDOSTĘPNIJ

3 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
5 Comment authors
najnowszy najstarszy oceniany
Blog Ozonee

Zgadzam się, dla przeciętnego Kowalskiego może być różnie, ale mimo wszystko sądzę, że warto takie buty posiadać w swojej szafie. Też nie przemawia do mnie skórzana podeszwa, ale cóż – szykuje się rewolucja, nie da się zaprzeczyć 🙂 w wolnej chwili zapraszam na bloga – polecam post o reklamach modowych, to jeden z moich ulubionych http://blog.ozonee.pl/5-najlepszych-reklam-w-branzy-modowej/ 🙂

pawel_bodnar

Jak już się czepiamy: to nie ma czegoś takiego jak mokasyny pensowe. Na zdjęciu są loafersy, które nie mają w języku polskim swojego odpowiednika. Loafersy to loafersy, a mokasyny to mokasyny 🙂 Vide http://www.szarmant.pl/letnie-buty-wsuwane-poradnik

Opis Kazarów jest głupi to fakt, ale autor artykułu czepia się dla czepiania. Świadomy klient uśmiechnie się czytając ten opis, a do nieświadomego klienta niniejszy artykuł i tak nie trafi, więc skupianie się w artykule jak to Kazar ma głupie opisy jest bezcelowe. Radziłbym zrobić z artykułu recenzję butów z oferty Kazara: jaka skóra, jaką metodą szyte są te buty etc.

łukasz

no nie wiem czy oxfordy cap toe to szczyt formalności. Jednak do smokingu powinny być oxfordy gładkie plain oxfords i to one sa na szczycie formalnosci.