Podwójne monki -72%

podwójne monki

Długo czekałem na okazję do zakupu jesiennych butów. Wprawdzie brakującym elementem mojej obuwniczej garderoby wciąż pozostawały skórzane chukka, jednak podwójne monki z rabatem -72% okazały się pokusą nie do odparcia.

Mimo mojego ogromnego sentymentu do zamszowych chukka marki Kickers, wylicytowanych kilka lat temu za niespełna 150 zł na rodzimym serwisie aukcyjnym, przyszedł czas na nową parę butów za kostkę. Co prawda Kickersy posłużą mi jeszcze dwa lub nawet trzy sezony, jednak pozostaną one pierwszym wyborem jedynie do jeansów lub na szybkie wyjście do kiosku. Od czasu ich zakupu moja garderoba mocno się zmieniła – na wieszakach pojawiły się koszule, kilka marynarek i wełniane spodnie w kant, a nieco casualowe kickersy zwyczajnie przestały tu pasować. Wiedziałem, że trzewiki typu chukka (in. desert boots), tym razem w wersji skórzanej, godnie zastąpią wysłużone latami zamszaki. Nie spodziewałem się jednak, że w outlecie likwidowanej marki Tallinder (szerzej pisałem o tym >tutaj<) znajdę podwójne monki z nałożonym rabatem rzędu 40%. Choć posiadam już tego typu buty w wersji skórzanej, obok takiej oferty nie mogłem przejść obojętnie.

podwójne monki
podwójne monki

Po krótkim namyśle wrzuciłem buty do wirtualnego koszyka, a dwa dni później odebrałem przesyłkę z rąk kuriera. Ku mojemu zdziwieniu, zdjęcia na stronie producenta dobrze odzwierciedliły kolor zamszu – w rzeczywistości podwójne monki są nieco jaśniejsze, chociaż zdjęcia do wpisu robiłem łapiąc chyba już ostatnie w tym roku promienie słońca. Co zdziwiło mnie jeszcze bardziej, to cena na metce – 649 zł, a więc o wiele wyższa niż początkowa cena outletowa. Zrozumiałem, że na metce widnieje wyjściowa cena podwójnych monków, po jakiej były one sprzedawane w dawnych salonach marki.

podwójne monki tallinder
podwójne monki

Podwójne monki wyprodukowano na dosyć wąskim kopycie, które jest łudząco podobne do kopyta park od Meermina. W zależności od producenta mój typowy rozmiar to 40,5-41 i muszę przyznać, że idealnie trafiłem z rozmiarem zarówno na długość, jak i na szerokość (co w przypadku butów ready-to-wear nie zdarza mi się zbyt często). Materiały są dobrej jakości i choć można zauważyć pewne niedociągnięcia (np. nierówno poprowadzone szwy wewnątrz trzewików, wystająca nić między podeszwą a cholewką), to jestem przekonany, że double monki wyprodukowano za granicami naszego kraju. Świadczą o tym włoskie napisy vero cuoio (wł. prawdziwa skóra / skóra naturalna) na zewnętrznej podeszwie i wewnętrznej podpodeszwie oraz popularna w słonecznej Italii metoda szycia typu blake (więcej o konstrukcji obuwia przeczytacie >tutaj<).

Podwójne monki posiadają jednak dużą wadę – znajdujący się na wewnętrznej części cholewki zamek błyskawiczny, który nie spełnia swojej roli, bowiem do zdjęcia butów i tak konieczne jest rozpięcie dwóch klamerek. Trochę szpecący i całkowicie zbędny zamek, a także inne niedociągnięcia w pełni rekompensuje podeszwa z fabrycznie wprasowaną zelówką i krytym kanałem szycia.

podwójne monki
podwójne monki

Zakup skórzanych chukka boots muszę odłożyć w czasie. Ich miejsce zajęły podwójne monki z Tallindera, które uszczupliły mój portfel o 179 zł. Mam nadzieję, że godnie zastąpią one wysłużone już kickersy – bohatera jednego z kolejnych wpisów na blogu.

podwójne monki
podwójne monki
UDOSTĘPNIJ

Dodaj komentarz

Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany

To jeden z dowodów na to, że można dobrze ubrać się w równie dobrej cenie. Świetny wybór – oby takich więcej dla każdego z nas 🙂 pozdrowienia i zapraszam również do siebie – http://blog.ozonee.pl/jak-sie-ubrac-tanio-i-modnie-stylizacja-za-mniej-niz-200-zl/

wpDiscuz