Edward Green to jedna z najstarszych, najdroższych i najbardziej prestiżowych marek w obuwniczym świecie. Angielska firma zatrudnia tylko 60 pracowników, którzy tygodniowo wytwarzają jedynie 350 par butów najwyższej jakości.

Czytaj →


Enzo Bonafè to włoska marka obuwnicza, która swoją działalność rozpoczęła w latach 60. Buty wytwarzane są w Bolonii przy użyciu najwyższej jakości dostępnych surowców. W ofercie znajduje się ponad 200 modeli półbutów, trzewików i mokasynów, a wszystkie pary produkowane są ręcznie z użyciem tradycyjnych metod obuwniczego rzemiosła. 100% Handmade in Italy.

Link do strony producenta: click
Link do szwedzkiego sklepu online z obuwiem marki: click


Justin FitzPatrick, znany pod pseudonimem The Shoe Snob, swoją przygodę z blogowaniem zaczął na początku 2010 roku. Pisząc o butach, w międzyczasie stworzył własną markę – >J. FitzPatrick footwear<, którą warto się zainteresować, jeśli planujemy zakup obuwia i dysponujemy budżetem rzędu 1500 zł. Justin to specjalista i w wolnej chwili polecam zapoznać się z treściami na jego >blogu<. Aktualnie na ebay’u znajdziecie kilka par butów Shoe Snoba: >loafersy 41<, >loafersy 44,5<, >loafersy 44,5<, >loafersy 41<, >trzewiki 41<.


John Lobb Bootmaker w świecie obuwniczym to absolutny top. Firma została założona przez  Johna Lobba w połowie XIX wieku, a pierwszy sklep otwarto w Londynie w 1866 roku. Na początku XX wieku, idąc na fali sukcesu z rodzimych stron, John Lobb otworzył drugi sklep w Paryżu (dzisiaj paryski oddział zarządzany jest przez Hermèsa i oferuje klientom m.in. szeroką kolekcję obuwia Ready-To-Wear). Cena skórzanych półbutów przy St. James’s Street wynosi 3780… funtów (+20% VAT), a buty ze skór egzotycznych kosztują tyle samo, co… nowy Opel Astra (pełny cennik >tutaj<).  Uff, na szczęście mamy wybór i możemy pojechać na zakupy do Paryża.

Link do strony producenta: click
Link do francuskiego JL: click


W Europie pozostało niewielu producentów parasoli, a wśród nich odnajdziemy jedynie kilku, których produkty można nazwać ekskluzywnymi. Piąte pokolenie założyciela firmy Ombrelli Maglia 1854 wciąż wytwarza tradycyjne deszczochrony, a ich produkcja obejmuje ponad 70 etapów pracy ręcznej. Parasole wytwarzane są wyłącznie z drewna (uchwyt i trzon, do wyboru: klon, jesion, orzesznik, kasztan, bambus, leszczyna, drzewo oliwkowe, palma rattanowa), naturalnej skóry (obicie uchwytu), mosiądzu i żelaza (uchwyt, druty, szyny i pierścienie) oraz wyszukanych materiałów (czasza). Zakup parasola od Maglia Francesco to wydatek rzędu 1000 zł.

Link do strony producenta: click


Film przedstawia produkcję kapeluszy Barbisio, jednej z dwóch – obok włoskiej Borsalino – najpopularniejszych firm wytwarzających ręcznie tradycyjne nakrycia głowy.


Luxottica – tę firmę znają wszyscy okularnicy, ale większość z nich nie zdaje sobie nawet sprawy z jej istnienia. Okulary towarzyszą mi od dzieciństwa, ze względu na wrodzoną wadę wzroku, która w znacznym stopniu ogranicza u mnie zdolność widzenia stereoskopowego (umiejętność percepcji głębi i odległości). W pewnym momencie szkła korekcyjne musiałem zastąpić soczewkami kontaktowymi, gdyż te pierwsze utrudniały mi trenowanie. Zbiegło się to w czasie z zauważalnym skokiem cenowym w salonach optycznych, a jedną z jego prawdopodobnych przyczyn jest firma Luxottica.



Film przedstawia kompletny proces produkcji wysokiej jakości obuwia w fabryce Saint Crispin’s – firmie zatrudniającej 25 pracowników, którzy rocznie wytwarzają tylko 1500 par butów (co daje 4 pary butów na dzień). W ósmym co do wielkości mieście Rumunii, Braszowie, pod patronatem świętego Kryspina ( 🙂 ) powstają prawdziwe dzieła szewskiego rzemiosła.

Link do strony producenta: http://www.saintcrispins.com/


‚(Ooh-ooh-ooh) that suit’s pure herringbone
(Ooh-ooh-ooh) hm, that’s a suit I’d like to own
(Ooh-ooh-ooh) that suit is you
(Ooh-ooh-ooh) yeah, and I believe it too’.




La Sape (Société des Ambianceurs et des Personnes Élégantes) to stowarzyszenie skupiające eleganckich mężczyzn, kultywujących dżentelmeński sposób zachowywania się. Ruch narodził się w latach 30. XX wieku, gdy służba domowa, składająca się z młodych kongijskich mężczyzn zauroczyła się wyrafinowanym strojem bogatych Francuzów osiadłych w Brazzaville. Chcąc dorównać swoim przełożonym, zarabiane pieniądze wydawali na zakup oryginalnej odzieży sprowadzanej z Europy, głównie z Francji. Według autorów filmu, korzenie ruchu sięgają II Wojny Światowej, gdy kongijscy żołnierze powracający z frontu przywozili do Brazzaville kolekcje francuskich domów mody.

Krótki, niespełna 30 minutowy dokument ukazuje relacje kongijskiego społeczeństwa z dandysami, a także stosunek Sapeurs do otaczającej ich rzeczywistości.

Polecam również esej fotograficzny Hectora Mediavilla, który znajdziecie >tutaj<.