kierman

Na ten moment jestem przede wszystkim tancerzem. Rodzina i znajomi kojarzą mnie z parkietem – tam spędziłem najwięcej czasu na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat i czuję, że tam jest moje miejsce. Dlatego nie uważam siebie za blogera modowego, choć wiem i akceptuje to, że im dłużej będę prowadzić bloga, tym trudniej będzie mi się przed tym określeniem uchronić. Jakiś czas temu przeżyłem jednak lekki ‚renesans wizerunkowy’, dzięki któremu dowiedziałem się więcej o sobie samym. Jak powiedział kiedyś Matthew McConaughey:

 „W pewnym wieku doskonale wiesz, kim jesteś. Wiem, kim jestem. Po wielu latach to małe zwycięstwo”.

Myślę, że ten moment jest jeszcze przede mną, jednak po nabraniu pewnej świadomości w doborze rzeczy, które noszę na sobie i którymi się otaczam, poczyniłem ogromny krok w poszukiwaniu własnego ja. Wiem natomiast doskonale, czego nie lubię – tracić czasu. Najdrobniejszy zakup, który po paru miesiącach nadaje się na śmietnik, uważam nie tylko za wyrzucanie pieniędzy w błoto, lecz przede wszystkim za marnowanie tego, czego w życiu brakuje nam najbardziej, czyli czasu. Zarówno tego, który poświęciliśmy na same zakupy, jak i tego, który przepracowaliśmy, a za otrzymane wynagrodzenie nabyliśmy daną rzecz.

Z tego powodu staram się zwracać uwagę na jakość nabywanych przeze mnie produktów, przede wszystkim na jakość materiału, z którego są wykonane, ale również na ich kolor, fason czy przeznaczenie. Przed moim „wizerunkowym renesansem” wielokrotnie otwierałem szafę i wyciągając z niej poszczególne rzeczy stwierdzałem: „To do niczego się nie nadaje”. Za którymś razem dotarło do mnie, ile czasu zmarnowałem. Postanowiłem wówczas, że nie będę więcej próżnować.

Nazywam się Mateusz Myśliński i jestem autorem bloga kierman.pl, którego prowadzenie wypełnia mi wolny czas i przede wszystkim przynosi sporo satysfakcji. Po tym czasie jestem zajęty tańcami standardowymi – pasją, która już dawno przekształciła się w pracę i mam nadzieję, że pozostanie nią na zawsze.